Austria 29.04-3.05-2026

Pojechaliśmy busem 9-cio osobowym z przyczepką na rowery. Po drodze pieszo zwiedziliśmy zabytkowe miasteczko Telcz w Czechach (zabytek UNESCO) oraz Miejsce Pamięci byłego obozu koncentracyjnego Gusen w Austrii. Obóz ten „zasłynął” jako najcięższa katownia polskiej inteligencji.
Nocowaliśmy w Walserberg niedaleko Salzburga z którego następnego dnia pojechaliśmy rowerami w kierunku St Agatha gdzie był przewidziany następny nocleg. Tego dnia byliśmy przy pięknym pałacu nad jeziorze Fuschlsee. Nad jeziorem Wolfgangsee w Sankt Gilgen, byliśmy przed domem w którym urodziła się matka Mozarta a później mieszkała też starsza siostra Mozarta. Mozart miał się od kogo uczyć muzyki. Jego ojciec był kompozytorem ale i starsza siostra Mozarta miała bardzo duży udział w mistrzowskim kunszcie Mozarta. 30 kwietnia Austriacy świętują nadchodzącą majówkę stawiając „drzewko majowe”. Mieliśmy okazję to w wielu miejscowościach widzieć a i w miejscowości Lauffen, kilku z nas wzięło udział w stawianiu tego 23 m „drzewka”. Tego dnia zrobiliśmy niecałe 90 km.
Następnego dnia pojechaliśmy w kierunku miasteczka Hallstatt leżącego nad jeziorem o tej samej nazwie. Hallstatt (zabytek UNESCO) uznawany jest przez wielu za najpiękniejsze. Ciekawa historyczna zabudowa spowodowała że Chińczycy postawili u siebie jego kopię. Jadąc dalej kilkoro z nas wybrało się kolejką linową na szczyt Krippenstein 2108 m n.p.m., skąd z platformy widokowej 5fingers (pięć palców), można było podziwiać całą dolinę z jeziorem oraz lodowiec Dachstein. Z pozostałych na dole dwóch śmiałków zażyło kąpieli w jeziorze. Trzecią noc, drugi raz, nocowaliśmy w Pension Leprich, w St. Agatha. Tego dnia zrobiliśmy niecałe 35 km.
Na czwarty dzień ruszyliśmy w drogę powrotna w kierunku Salzburga. Jechaliśmy częściowo inną trasą miedzy innym drogą MOZ (rowerową drogą Mozarta). Podziwialiśmy kolejne widoki, przejeżdżając obok kolejnego jeziora Mondsee. Tym razem mieliśmy trochę czasu aby zobaczyć centrum Salzburga. Widzieliśmy w nim miejsca związane z Mozartem: jego pomnik, dom w którym się urodził i drugi w którym mieszkał, chrzcielnicę przy której był chrzczony. Podziwialiśmy ogrody Mirabell. Nocowaliśmy w Niemczech tuż za granicą w hotelu HeyLou. Tego dnia zrobiliśmy trasę przekraczając 100 km.
Ostatniego dnia podjechaliśmy już tylko autem do byłej rezydencji Hitlera Berghof w Obersalzbergu. Byliśmy w Dokumentation Obersalzberg gdzie udokumentowane są ponure czasy związane z tym miejscem.
Dopisała nam pogoda i świetna atmosfera. Dzięki Wszystkim za wspólny pobyt.
tekst Michał

 foto Józka i Małgosi tu do wglądu

A tu  zdjęcia kolegi Gienka  z aparatu na statywie

 

data: 
06.05.2026