Relacja z 66 Zlotu w Ustroniu Michał
W dniach 30 maj do 6 czerwca kilku z naszych członków i sympatyków wzięło udział ogólnopolskim zlocie turystów rowerowych którego bazą było miasto Ustroń. W niedzielę organizatorzy przed oficjalnym otwarciem zlotu, zaprosili wszystkich na mszę. Potem w oficjalnym otwarciu przywitano wszystkich uczestników zlotu, których z całej Polski i nie tylko, zjechało się około 600, w tym był bardzo duży udział płci pięknej. Przywitano i podziękowano sponsorom tego przedsięwzięcia. Były występy i prezentacja regionalnego chóru, zespołu gimnastyków zza Olzy. Był gorący krupnik dla każdego i manifestacyjny przejazd wszystkich rowerzystów ulicami miasta. Po tym wszystkim my pojechaliśmy jeszcze rowerami zwiedzić Skoczów. Tego dnia zrobiliśmy ok.40 km trasę po w miarę równym terenie. W poniedziałek były przelotne deszcze niezbyt intensywne, ale to nas nie zatrzymało, i wyruszyliśmy poznawać okolice ziemi cieszyńskiej. Zrobiliśmy na rowerach ponad 40 km pętlę odwiedzając Kisielów, Goleszów i Cisownicę. Miejsca związane z historią, przemysłem i folklorem. Na wtorek zaplanowaliśmy sobie wyjazd na czeską stronę. Tam w obstawie czeskich Polaków, którzy byli naszymi przewodnikami, poznawaliśmy historię tamtej części Śląska cieszyńskiego. Odwiedziliśmy miejsca i cmentarze związane z konfliktem granicznym z lat 20 ubiegłego wieku pomiędzy Polską a Czechosłowacją. Byliśmy przy krzyżu upamiętniającym śmierć w tej wojnie kapitana Cezarego Hallera, rodzonego brata wszystkim nam znanego gen. Józefa Hallera. Było bardzo słonecznie i tego dnia przejechaliśmy trasę przekraczającą 110 km. W środę niektórzy z nas byli umówieni na zwiedzanie zameczku prezydenckiego w Wiśle. Potem w większości samodzielnie przejechaliśmy sobie wybrane trasy. Ja wybrałem kierunek schroniska pod Baranią Górą. Inni wybrali Koniaków, a jeszcze inni zwiedzali miasto Wisłę z jej muzeami. Tego dnia zrobiliśmy ponad. 50 km. Pod wieczór zaplanowane było ognisko z kiełbaską, ze śpiewem przy akompaniamencie dwóch gitar. W czwartek, w Boże Ciało niektórzy pojechali na procesję do Istebnej. Jak co roku odświętność tej uroczystości podkreślona była przez górali w swoich tradycyjnych strojach. Później jedni wybrali się na Trójstyk granic Polski –Czech-Słowacji lub wybrali inne lokalne przejazdy po okolicy. Rekordziści tego dnia zrobili trasę przekraczającą 70 km. Pogoda dopisała. Na piątek popołudnie prognoza przewidywała niezbyt intensywny deszcz. Niektórym udało się przed tym deszcze wrócić do Ustronia w miarę sucho. Tego dnia jedni byli w Cieszynie. Inni byli w Jaworzu i Grodźcu. Trzeba było w miarę szybko wracać bo na wieczór przewidywane było oficjalne zakończenie zlotu. Maksymalny przejazd tego dnia to niecałe 50 km. Przy oficjalnym pożegnaniu zlotowiczów wymieniani i honorowani byli liczni zlotowi jubilaci, zwycięzcy różnych konkursów które w trakcie zlotu były organizowane czy najliczniejsze zespoły które wzięły udział w zlocie nasz prezes też się załapał na podium. Pochwałom i podziękowaniom nie było końca. Gorący kapuśniak którym zostali wszyscy uraczeni, przy chłodzie jaki zapanował wraz deszczem który przyszedł, nie pozwolił aby się pobawić przy muzyce. W następnym roku nie ma na dzień dzisiejszy organizatora 67 Zlotu przodownickiego. Natomiast ma się odbyć 71 Centralny Zlot organizatorem ma być Krośnieńskie Koło PTTK Wędrowiec. Będzie kolejna okazja poznać ciekawe strony ich historie - ciekawych ludzi.
66.Ogólnopolski Szkoleniowy Zlot Przodowników Turystyki Kolarskiej PTTK Ustron 2026
data:
01.06.2026


